27 czerwca obchodzony jest Światowy Dzień Walki z Cukrzycą. Święto to jest celebrowanie w rocznicę wynalezienia insuliny, której zastosowanie zmieniło kategorię schorzenia, którym jest jest cukrzyca, z śmiertelnego na przewlekłe. Wydarzenie to ma przede wszystkim podnosić świadomość i skłaniać ludzi do częstszych pomiarów glukozy we krwi. Okazuje się bowiem, że ⅓ Polaków nie zdaje sobie sprawy z faktu, że cierpi na tę chorobę.
Cukrzyca (Diabetes Mellitus) to przypadłość, z którą cywilizacja zmaga się od czasów starożytnych. Pierwsze wzmianki opisujące cukrzycę dotyczą takich regionów świata, jak Grecja, Egipt czy Indie. Niestety nikt nie wiedział, jak sobie radzić ze schorzeniem, toteż osoby chorujące licznie umierały na tę nieprawidłowość zdrowotną. Słowo diabetes odnosiło się do przeciekania i było znane już w 250 roku p.n.e., użył go grecki lekarz, Apoloniusz z Memfis. Z kolei mellitus oznacza termin słodki. Obydwa pojęcia były silnie skorelowane z objawem, który wskazywał na chorobę: słodkawym w smaku moczem.
Dopiero XX wiek przyniósł pewne rozwiązania na tym gruncie. Fryderyk Grant Banting i jego asystent, Karol Herbert Best prowadząc badania z udziałem psów na początku lat 20., wyekstraktowali substancję z psiej trzustki, którą potem podali w formie zastrzyku innemu przedstawicielowi tych zwierząt. Podany medykament pozwolił wyleczyć chorego psa. Wraz z innym kanadyjskim badaczem, chemikiem Bertramem Collipem, po serii testów stworzyli insulinę w 1922 roku, co okazało krokiem milowym w leczeniu tejże choroby.
Jak wynika z raportu przeprowadzonego przez WHO w 2014 roku, obecnie na świecie choruje na cukrzycę przeszło 420 milionów osób. Oznacza to, że od czasu danych pochodzących z 1980 roku, ilość chorych wzrosła blisko czterokrotnie. Wedle tego samego raportu epidemia cukrzycy powoduje 2% wszystkich zgonów w Polsce, w której liczba pacjentów oscyluje w granicach 3 milionów. Z kolei do roku 2030 prognozuje się, że sama choroba stanie się 7. przyczyną zgonów na świecie.
Nieprawidłowo leczona bądź nieleczona wcale daje powikłania w postaci choroby wieńcowej, udarów, ślepoty czy niewydolności nerek. Te z kolei mogą być bezpośrednią przyczyną zgonów.
Cukrzycy, wbrew pozorom, łatwiej jest uniknąć, niż można się spodziewać. Mowa tu o typie 2. tego schorzenia, który na ogół występuje u osób starszych i stanowi prawie 90% wszystkich przypadków tej choroby. Przede wszystkim cukrzyca typu 2. dotyczy osób mających problemy z utrzymaniem właściwej wagi. Nadwaga i otyłość to te czynniki, które predysponują do rozwoju przypadłości. Duży wpływ na zachorowanie na cukrzycę ma również spożywanie alkoholu i palenie papierosów. Specjaliści sugerują, żeby zacząć przestrzegać prawidłowej diety, która polegałaby na zwiększeniu spożywania warzyw i owoców, a także rezygnacji z wysoce przetworzonych produktów i ograniczeniu tych bogatych w tłuszcze i węglowodany. Również aktywność fizyczna odgrywa niebagatelną rolę przy ograniczeniu bądź zapobieganiu zachorowalności. Poleca się także przeprowadzanie kontrolnych badań krwi raz na pół roku u tych osób, które ukończyły 45. rok życia.
Cukrzyca typu 1. to tzw. cukrzyca insulinozależna. Występuje ona przede wszystkim u dzieci i młodzieży. Chorzy stanowią jedynie 10% ogólnej liczby zmagających się z tą przypadłością. Przyczyny tej choroby nie zostały do końca odkryte, mogą je stanowić czynniki genetyczne bądź niektóre wirusy, które powodują wyzwolenie reakcji autoimmunologicznej. Główne objawy cukrzycy typu 1. to permanentne odczuwanie pragnienia, zmęczenie, chudnięcie i częste oddawanie moczu. Osoby cierpiące na ten rodzaj schorzenia muszą zażywać insulinę w celu uregulowania poziomu glukozy we krwi.