Bardziej chodziło mi o to, czy taki poziom cholesterolu może być już "gwoździem do trumny".
Przeraził mnie ten wynik, a raczej tabelki z normami obok. Idę do lekarza niebawem, ze stresu dodałam taki wpis w sumie pusty, a strasznie się boję, że te wyniki mnie dosłownie "zabiją".
Ale przecież dieta zapewne mi pomoże, może ruch jakiś mi lekarz zleci. Tylko, że ja niecierpię sportu i kocham jedzenie. Najlepiej fast food, bo nie mam czasu na normalne jedzenie ;/ i co teraz ?